róże karnawałowe

Róże karnawałowe

Róże karnawałowe zawsze zachwycały mnie swoim wyglądem, a z drugiej strony trochę odstraszały sposobem wykonania. Stworzenie róży z ciasta wydawało mi się skomplikowanym przedsięwzięciem. Dzisiaj podjęłam wyzwanie i zdanie zmieniłam. Róże karnawałowe przyrządza się z takiego samego ciasta jak faworki.  Można powiedzieć, że są one ich ładniejszą i smaczniejszą wersją. Zachęcam Was do wypróbowania przepisu, ponieważ efekt końcowy naprawdę robi wrażenie. Moje róże zrobiłam z przepisu pochodzącego z książki „Kuchnia Polska” z 1974 r.

róże karnawałowe

Aby przygotować róże karnawałowe potrzebujesz:

  • 200 g mąki pszennej (najlepiej tortowej)
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
  • 3 – 4 łyżki gęstej śmietany 18%
  • 1 łyżka spirytusu (wódki)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

    Dodatkowo:

  • wiśnie w syropie, kandyzowane lub konfitura wiśniowa
  • olej lub smalec do smażenia (użyłam oleju)
  • cukier puder do posypania wymieszany z odrobiną wanilii

Z podanego przepisu uzyskałam 25 róż karnawałowych.

róże karnawałowe

Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia i przesiać. Następnie dodać śmietanę, żółtka, sól i alkohol. Jeśli wolicie, aby płatki róży były cieniutkie nie dodawajcie proszku do pieczenia. Składniki wymieszać i zagnieść ciasto. Konsystencja ciasta powinna być zbliżona do ciasta na makaron. Odkrawać kawałki ciasta i bardzo cienko rozwałkować.

róże karnawałowe

Z ciasta wycinać krążki w trzech rozmiarach np. 1 szklanką klasyczną, 2 literatką i 3 kieliszkiem. Następnie na każdym krążku zrobić kilka nacięć. Układać kolejno jeden na drugim- od największego do najmniejszego krążka. Na koniec docisnąć na środku, aby krążki połączyły się ze sobą. Dla pewności można przed dociśnięciem na środek między kolejne warstwy krążków posmarować odrobiną białka jednak nie jest to konieczne.

róże karnawałowe

Tłuszcz rozgrzewamy w głębokim rondelku. Kawałkiem ciasta robimy próbę temperatury tłuszczu. Jeśli skwierczy, a ciasto szybko wypływa na powierzchnię i rumieni się oznacza to, że możemy smażyć nasze róże karnawałowe. Róże wrzucamy najmniejszym krążkiem do dołu. Po zrumienieniu odwracamy i smażymy jeszcze przez chwilkę na drugiej stronie. Po usmażeniu odsączamy z nadmiaru tłuszczu. Gotowe róże posypujemy cukrem pudrem i w środek każdej z nich wkładamy wiśnię lub odrobinę konfitury.

róże karnawałowe

Trzeba przyznać, że róże karnawałowe są dosyć czasochłonnym przysmakiem jednak z uwagi na ich smak i przepiękny wygląd warto podjąć wyzwanie. Ozdobią one każdy karnawałowy stół i zachwycą gości. Róże karnawałowe to przysłowiowa „wisienka na torcie” pośród faworków, pączków, chrustów i im podobnych.

róże karnawałowe

  • Karolina O.

    o i muszę polecić – że jak róże to tylko takie z Przepisu Pauli 🙂